Biznes Finanse Wszystkie

Zabezpieczyć się przed inflacją – inwestycja w metale szlachetne

Czasy mamy takie jakie mamy, czyli ciężkie, niepewne z dużą niepewnością i zmiennością. To się tyczy także finansów osobistych. Lokaty są śmiesznie niskie i w żaden sposób nie chronią naszego kapitału. Kapitału, który często gromadzimy przez lata. Większość Państw na świecie drukuje pieniądze, a stopy procentowe są na poziomie zbliżonym do zera lub nawet ujemnym. To jeszcze bardziej napędza inflację, wzrost cen i spadek wartości naszego majątku zgromadzonego w pieniądzach.

Ostatnią „bezpieczną” deską ratunku dla naszych oszczędności, są jeszcze obligacje skarbowe, które dają 1 % lub 2 % zysku. Być może najkorzystniejszą opcją w dobie hulającej inflacji są obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Czyli otrzymujemy takie oprocentowanie jaki jest wskaźnik inflacji w danym roku + niewielki procent. Wadą takich obligacji jest to, że najkrótszy okres ich trwania to 4 lata.

Metale szlachetne

Inną metodą zabezpieczenia kapitału, mogą być metale szlachetne jak złoto, srebro, platyna, pallad. Złoto dobrze sobie radzi w czasie wszelakich kryzysów czy przy wysokiej inflacji. Srebro wraca do łask, bo ostatnimi laty było bardziej traktowane jak metal przemysłowy niż szlachetny, przez co było relatywnie tanie. W chwili pisania tego tekstu złoto było na historycznych maksimach, osiągając ponad 2000$ za uncję. Cena srebra jest jeszcze daleka od historycznych szczytów, co nie znaczy, że je osiągnie, ale też nie znaczy, że nie osiągnie i nie będzie kosztować ponad 50$ za uncję. Obecnie, tj. sierpień 2020 r. cena srebra waha się w okolicach 26-27 $ za uncję odbijając z marcowego dołka z 12 $.

Mniej popularna platyna swego czasu była droższa od złota, teraz kosztuje mniej więcej o połowę mniej niż złoto, około 1000 $ za uncję. Pallad jest obecnie najdroższym z metali szlachetnych jego cena w $ to około 2200 dolarów. Obecnie rynek palladu i platyny jest dość mały i mało popularny wśród inwestorów indywidualnych, nie jest łatwo kupić jakąś monetę z palladu czy platyny, tak samo jak i sprzedać. Krążą wieści, że w przyszłości diamenty również będą traktowane jako inwestycja i będą notowane, jak w przypadku innych surowców.

Także jeżeli ktoś się zdecyduje kupić metale szlachetne najlepiej zrobić to możliwie tanio, spojrzeć na wykresy historyczne, obecną sytuację polityczną i gospodarczą. Trzeba pamiętać, że cena metali szlachetnych jest podawana w USD, a kurs PLN do USD jest zmienny. Gdy dolar drożeje wraz z drożeniem złota czy srebra, to cena kruszcu w PLN rośnie jeszcze bardziej. Tak samo gdy złotówka się umacnia względem dolara, a złoto stoi w miejscu to koszt nabycia uncji złota w PLN spada.

Zakup metali szlachetnych

Gdzie kupować fizyczne złoto, srebro czy platynę? Serwisów oferujących sprzedaż online w Polsce jest sporo. Są nimi np. metalelokacyjne.pl, metalmarket.eu, mennicaskarbowa.pl skarbnicanarodowa.pl, mennica.com.pl, wyrobymennicze.pl. Można też znaleźć stacjonarne oddziały sklepów i osobiście dokonać zakupu. Z dealerów zagranicznych można polecić coininvest.com lub łotewską europeanmint.com. W obu tych miejscach kupowałem online. Transakcje jak i dostawa przebiegła bez zarzutu. Warto dodać, że Coininvest przyjmuje płatności w PLN, przez co unikniemy opłaty za przewalutowanie. Są tam atrakcyjne ceny a przesyłka nie jest droga. Za to na platformie europeanmint.com jest większy asortyment zwłaszcza srebrnych monet. Zwracać też uwagę na terminy dostawy bo bywają różne od „od ręki” do 40 dni.

Czy należy bać się podróbek?

Metale szlachetne są podrabiane, ale rzadko, podobnie jak to jest z banknotami. Tylko profesjonalnym sprzętem można to sprawdzić na 100%, sprzęt taki zazwyczaj posiadają dilerzy i raczej podróbek nie wysyłają, gdyż zepsuło by to ich reputację i całą branżę.

Ogólnie, najczęściej się podrabia złote sztabki i to raczej o większej masie gdzie zamiast złota można użyć wolframu. Najrzadziej natomiast jedno uncjowe monety bulionowe. Kupując u Polskiego dilera warto zapytać, czy posiadają specjalistyczne urządzenia do testowania. Co do sprawdzenia autentyczności tzw. domowymi sposobami, to żadne z nich nie dają 100% pewności, ale warto z nich skorzystać. Jak wspomniałem najbardziej bezpieczne są monety bulionowe o wadze 1 oz ( 1 uncja trojańska), zarówno jeżeli chodzi o srebro jak i złoto, platynę. Najbardziej znane to krugerrand, liść klonowy, Britannia, orzeł amerykański, kangur australijski, filharmonik, chińska panda. Raczej unikać wszelakich sztabek szczególnie o większej masie. Monety kolekcjonerskie dla początkujących także bym odradzał. Srebro jest rzadko podrabiane, bo słabo się to opłaca. Każda moneta bulionowa, czyli taka którą się bije w milionowych nakładach od wielu lat, ma swoje dokładne wymiary i wagę, także można użyć suwmiarki, najlepiej plastikowej aby nie porysować monety, a także dokładnej wagi jubilerskiej. Oczywiście ani srebra ani złota nie będzie przyciągać magnes, ale już pallad i platynę owszem.

Są też wszelakie aplikacje do sprawdzania autentyczności i z nich też można korzystać. W sieci można znaleźć informacje, że np. srebro przeciągnięte po papierze nie powinno zostawić śladu. Jest to błędna teza, srebro jak też inne metale mogą zostawiać ślady grafitowe, podobne do ołówka co zresztą sprawdziłem sam. Srebro zostawia takie ślady na białej kartce papieru i tym bym się nie sugerował.

Kiedy kupować?

Podsumowując. Metale szlachetne mogę być opcją dla zabezpieczenia swoich oszczędności w długim terminie, można też na nim zarobić, ale także stracić. Jednak należy je traktować jako zabezpieczenie, coś co nie wyparuje, nie zniknie, nie straci 80% na wartości jak w przypadku akcji, coś co przetrzyma wartość naszej gotówki na lata.

Kiedy wiadomo, że złoto i srebro jest drogie? Jest pewna zasada. Jeżeli tzw. „ulica” zaczyna o nim mówić i kupować, jeżeli trąbią o tym w tv, radio i internecie i pyta o to taksówkarz, to znaczy, że jest drogo, gdyż ulica kupuje ostatnia a potem następuje spadek. Nie jest tak zawsze, ale dość często. Zatem uważać aby nie kupić na tzw. górce, choć wielce prawdopodobne, że kilka czy kilkanaście lat będzie kolejna górka i kolejne szczyty.

*UWAGA!!! Artykuł nie jest poradą inwestycyjną!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *